Pozornie jest tylko rozmową, czasami wykonaniem ćwiczenia. Tak naprawdę z jednej strony to ciężka praca, z drugiej zabawa. To takie spotkania z sobą, zobaczenie jak wiele można dokonać. Tylko trzeba chcieć. Odkąd zacząłem sesje z Elizą zrozumiałem, że wszelkie „nie mogę”, to tylko wymówki. Na początku byłem sceptycznie nastawiony, miałem tylko zobaczyć na czym polega ta metoda – teraz mogę powiedzieć, że wiele zmieniłem na lepsze.